Przejdź do treści

✕ Zamknij

BA-05
Analiza tekstu umowy kredytowej – waluta kredytu

Prawo bankowe określa, że umowa powinna określać w szczególności „kwotę i walutę kredytu”. Nie ma w nim mowy o kilku walutach, a tym bardziej nie przewiduje ono możliwości, że kapitały wypłacony i spłacony będą miały różne wartości. Wymagany przepisami podział na kapitał i odsetki ma konkretny cel – jest nim możliwość jednoznacznego określenia ile wynosi pożyczka, a ile opłata za nią. Bez określenia pojedynczej waluty kredytu nie można określić jednoznacznie wartości kapitału, dlatego waluta i kwota (traktowane jako niepodzielna całość) to najważniejszy zapis umowy kredytowej, która zostaje ustalony na pierwszej stronie, w pierwszym paragrafie umowy.

Oto przykład:

„ Bank udziela Kredytobiorcy Kredytu w kwocie: 237.576,00 złotych polskich (słownie: dwa*trzy* siedem*pięć* siedem* sześć* przecinek * zero* zero* złotych polskich) (…)

Wszystko jest jasne i proste – walutą kredytu są niewątpliwie PLN i dzięki temu jednoznacznie możemy określić wysokość kapitału pożyczanego, ale jest jeszcze dalszy ciąg:

(…) indeksowanych kursem CHF zwanego dalej „Kredytem” na warunkach określonych w umowie, a Kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami(…)

Jak dwuwalutowość ma się do określenia kwoty zwracanego kapitału kredytu?
Czy zgodnie z prawem można było pożyczać w PLN, a żądać zwrotu w CHF?
Czy można było kwotę udostępnionego kredytu rozdzielić od wartości powstałego długu?

Sformułowanie Art.69 Prawa bankowego: „zwrot kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami” właściwie zawiera wszystko czego potrzebujemy, ale pozostałe zapisy: „umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:  (…) kwotę i walutę kredytu, (…) wysokość oprocentowania (…) wysokość prowizji” tylko pogłębiają naszą pewność, że kredytodawca nie może żądać niczego więcej poza pożyczoną kwotą środków pieniężnych i jasno określonych odsetek oraz prowizji.

Jednak przy kredycie dwuwalutowym nie można podać w złotówkach całkowitej kwoty kredytu, jaką będzie zobowiązany spłacić kredytobiorca. Oprocentowanie także przestaje spełniać swoją funkcję informacyjną, bo nie można obliczyć ile złotych wyniesie koszt oprocentowania, ponieważ kurs waluty niezbędny do tych obliczeń jest niewiadomą.
Spłata rat kredytu w złotówkach była tylko formalną fikcją sprowadzającą złotówki do roli papierków wpłacanych w okienku bankowym, ale realnie, czyli zgodnie z prawami matematyki, kredytobiorca spłacał wartość w walucie obcej, chociaż otrzymał – przy wypłacie kredytu –  rzeczywiście tylko złotówki. Bankowe symulacje spłaty kredytu (oraz algorytmy do badanie zdolności kredytowej), które zakładały, że kurs waluty będzie niezmienny przez 30 lat, były z założenia błędne, czyli usypiały czujność kredytobiorców. Dlaczego nikt nie zareagował?!
W Art. 69 Prawa bankowego nie ma najmniejszej przestrzeni na dwuwalutowość kredytu, więc dlaczego umowy oparte na dwuwalutowości zostały wprowadzone do obrotu i przez tyle lat nikt ich nie zakwestionował, a wręcz przeciwnie – w roku 2011 zmieniono Prawo bankowe by je ostatecznie usankcjonować?

✕ Zamknij